Teraz mogę iść nawet boso…

Szpilki, sportowe buty, baleriny. Wieczorem, po pracowitym dniu zapewne zdejmujesz obuwie z ulgą. Skąd ja to znam? Po całym dniu biegania w obuwiu mniej lub bardziej wygodnym, marzysz o tym by wskoczyć w ulubione bambosze lub zwyczajnie chodzić boso. Jednak kiedy stopy są zmęczone, przy tym zaniedbane i zrogowaciałe, staramy się je bardziej ukryć. Wybierając obuwie, czy to sandałki czy szpilki, dobieramy takie aby pięty były zasłonięte lub mało widoczne. Dlaczego? Wstydzimy się swoich stóp, pomimo tego, iż o nie dbamy. Wszelkie reklamy w TV oraz online ukazują ten problem, a my korzystamy z nowinek i zaopatrujemy się w złuszczające skarpetki, pumeksy, sole do kąpieli, urządzenia złuszczające naskórek itd. Często jednak to wszystko nie pomaga, albo też niewłaściwie podchodzimy do pielęgnacji stóp. Od czego zatem zacząć? Po pierwsze -> kąpiel, staraj się nie używać zbyt gorącej wody, gdyż wysusza ona skórę. Po drugie -> jeśli nosisz zakryte obuwie, staraj się wybierać skarpetki w 100% bawełniane, poliester lub inny sztuczny materiał wpływa niekorzystnie na ‚oddychanie’ naszej stopy. Po trzecie -> peelinguj stopy, tak jak pozostałą część ciała. Solny peeling nie daje satysfakcjonujących efektów? Wykorzystaj peeling cukrowy albo kawowy. Nie wyrzucaj fusów od kawy! Zbieraj do słoiczka i wykorzystuj do peelingu. Po czwarte -> w okresie wiosennym warto zakupić skarpetki złuszczające, które zagwarantują pozbycie się suchej, zrogowaciałej skóry. To gotowy produkt, dzięki któremu możesz wykonać zabieg kosmetyczny w domowym zaciszu w 1 godzinę 🙂 Warto zakupić je od kosmetyczki, która zajmuje się pielęgnacją stóp i pedicure. Z pewnością poleci Ci produkt, który przyniesie widoczne efekty. Po piąte -> Utrzymuj efekt uzyskany po skarpetkach złuszczających, korzystając z pedicure. Wystarczy pedicure frezarkowy, podczas którego cała stopa jest opracowywana za pomocą frezarki. Martwy i zrogowaciały naskórek usuwany jest mechanicznie i bezboleśnie.   A z jakich metod Ty korzystasz? Czy znasz niezawodne sposoby na walkę z […]

KREMY DO OPALANIA. OBALAMY MITY !!!!!

Wokół tematyki ochrony skóry przed słońcem i stosowanych preparatów narosło wiele mitów . Wiele osób uważa , że im wyższa liczba filtra tym dłużej można przebywać na słońcu. Niestety nic bardziej mylnego. Dlatego przyjrzyjmy się jakie są mity a jak jest w rzeczywistości.   Istnieje niedorzeczna liczba mitów dotyczących liczb na opakowaniach produktów do opalania. Te najdziwniejsze mówią, że jeżeli pomnożysz SPF razy 4 to uzyskasz ilość minut, podczas których możesz przebywać na słońcu, bez ryzyka dla zdrowia i skóry. Czyli wynikałoby z tego że jeżeli krem ma SPF30 pomnożyć razy 4 to bezpieczny czas opalania to 120 minut ( dwie godziny), SPF 50 daje 50 godzin razy 4 – 200 minut ( 3,5 godziny). Ta teoria niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ochronny krem przeciwsłoneczny , bez względu na SPF, będzie działał nie dłużej niż dwie godziny. Aby uzyskać bardziej trwały efekt, należy częściej nakładać preparat, jego trwałość jest również zależna od takich czynników jak pocenie, pocieranie twarzy dłońmi itp. Przeprowadzenie rzetelnego pomiaru jest niemożliwe jeżeli weźmiemy pod uwagę każdy możliwy sposób zachowania i pracę ludzkiego ciała. To dlatego najdłuższy bezpieczny czas jaki może obiecać producent, wynosi dwie godziny. UWAGA! NIE UNIKNIESZ POPARZENIA, CZYLI SKUTKÓW SPĘDZANIA 200 MINUT NA OTWARTYM PALĄCYM SŁOŃCU NAWET JEŚLI WYKĄPAŁBYŚ SIĘ OD STOP DO GŁÓW W KREMIE Z SPF 50. Kolejnym błędnym założeniem jest , że krem z SPF30 jest dwa razy silniejszy Niż krem z SPF 15. Ponieważ 30 to 15 razy 2. Tak? Źle, jeżeli chodzi o kremy z filtrem, szkolna matematyka nie ma zastosowania. Indeks SPF oznacza, ile z promieniowania UV zostanie zablokowane przez krem, a ile dotrze do skóry. Więc jeśli SPF wynosi 15, tylko 1/15 promieni słonecznych przejdzie przez ochronę i dotrze do skóry. Z SPF30 i 50 to odpowiednio 1/30 i 1/50. Teraz po polsku. Przyjmijmy, że […]

Witamy w Świecie Wellness & Spa

Tak! Wczoraj obchodziliśmy swoje święto, 13 Czerwiec 2017r – Światowy Dzień Wellness 😉 Co kryje się pod tym całym pojęciem Wellness? Otóż wellness oznacza równowagę pomiędzy umysłem, ciałem i duchem, co w rezultacie ma skutkować dobrym samopoczuciem i dobrobytem. W podręcznikach od historii nie raz wspomniane było, jak to szlachta korzystała z łaźni. Już wtedy wellness zaczęło rozwijać swoje skrzydła. Znaczenie  wellness wzrosło w XIX wieku,  jednakże utożsamiane jest wraz z rozwojem pokolenia, które urodziło się po drugiej wojnie światowej. Ludzie zaczęli być bardziej świadomi, zaczęli dbać o swoje zdrowie, samopoczucie, odżywianie i zaczęli walkę z czasem. By móc zatrzymać młodość, pokolenie to zaczęło tworzyć różnego rodzaju ośrodki, które byłyby w stanie wspomóc tą ‚walkę z czasem’. I jak sami dzisiaj widzimy powstaje mnóstwo basenów, aquaparków, siłowni, salonów fitness, salonów urody oraz ośrodków spa. Salus Per Aquam – „Spa (z łac. zdrowie przez wodę) – termin pochodzący z języka angielskiego, przyjęty rdzennie od belgijskiego miasta Spa, którego tereny od czasów starożytnych słynęły z leczniczych właściwości występujących tam wód termalnych” (żródło: wikipedia) Obecnie ośrodki spa prezentują szeroką gamę zabiegów, mających na celu poprawę samopoczucia i zdrowia. W naszych obiektach możesz zadbać o: zdrowie – siłownie, sauny, masaże lecznicze,masaże stóp z akupresurą, terapie manualne etc. ciało – peelingi, masaże i dermo-masaże, okłady, body wrappingi etc. twarz – peelingi, mikrodermabrazja, sonoforeza, RF, masaże, maski, komplety zabiegowe pojedyncze i w seriach; równowaga ciała i ducha – rytuały na ciało: Lomi-lomi Nui, Tybetańska Ayurvedaabhyanga, Indyjski masaż głowy; W każdym kwartale nowości w ofercie, uzależnione od pory roku i dostosowane do potrzeb naszych Gości 🙂 Poniżej przedstawiamy relację ze wszystkich obiektów, jak się przygotowywaliśmy do swojego Święta 🙂    

SKUTECZNE NAWILŻENIE w Gabinecie i w domu

Wielkimi krokami zbliża się lato, planujemy urlopy, kolonie dla dzieci i spotkania rodzinne. Gdy pogoda dopisuje, staramy się mniej lub bardziej aktywnie spędzać czas na zewnątrz, dzięki czemu ‚nabieramy koloru’. O tym jak zadbać o swoje ciało przed i w trakcie lata, znajdziecie porady w zakładce CIAŁO. Teraz skupmy się na twarzy, bo to ona najczęściej jest wystawiana na działanie czynników zewnętrznych. Jak wszyscy wiemy, do życia potrzebne jest słońce. Wpływa ono zarówno na fazę wzrostu roślin, na syntezę wit.D oraz wpływa korzystnie na nastrój. Jednak zbyt duża dawka może zadziałać bardzo szkodliwie. Odpowiednia ochrona to podstawa – stosuj kremy, balsamy, olejki i spray’e z filtrami UV. Chroniąc dzieci przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, używaj preparatów z większym filtrem, chroniących przed promieniowaniem UVA i UVB. PAMIĘTAJ  – poddając się kuracji kwasami lub retinoidami, bezwzględnie powinnaś stosować ochronę SPF 50 PA+++. Mierząc się z potrzebami naszych klientek, przygotowujemy idealne rozwiązania zabiegowe i pielęgnacyjne do domu, które są związane z warunkami atmosferycznymi. Problem nr 1 – Za ciężki make-up Często używamy zbyt dużo podkładu kryjącego, który jest zbyt ciężki na tą porę roku i  powoduje wiele negatywnych skutków. Pory są zapchane, przez co wydziela się większa ilość sebum oraz gromadzą się zanieczyszczenia i bakterie, którym takie środowisko idealnie odpowiada do rozwoju. Kolejnym skutkiem jest niedotlenienie komórek i wpływ na szybsze starzenie się skóry. Problem nr 2 – Za mało wody To powszechny problem, który powoduje wiele negatywnych skutków zarówno dla naszego organizmu jak i dla wyglądu naszej skóry. Ale o tym już pisaliśmy, nowych czytelników odsyłam do artykułu -> http://spablog.eu/jedrne-i-gladkie-cialo-w-kilku-krokach/   Problem nr 3 – Za mocna opalenizna, poparzenia słoneczne, brak zabezpieczenia przed szkodliwym promieniowaniem Żar z nieba, błogie plażowanie, a później ból i pieczenie. Kto z nas nie zna tego uczucia? Polska znajduje się w takiej strefie klimatycznej, że niekorzystanie z uroków […]

JĘDRNE I GŁADKIE CIAŁO W KILKU KROKACH

Kto z nas nie marzy o jędrnym i gładkim ciele przez wszystkie 365dni w roku? Chyba nie ma takiej osoby. Wiele z nas stosuje diety, katuje się na siłowni wylewając siódme poty. I prawidłowo! Jednak czasami to wszystko nie daje nam tak satysfakcjonującego efektu, jak byśmy chciały. Nasze ciało wciąż jest wiotkie, mało jędrne, do tego czasami skóra przesuszona i szarawa. Jeszcze najlepiej, gdy zetkniemy się ze zdjęciami pięknych, jędrnych , gładkich i maksymalnie nawilżonych ciał na różnych portalach społecznościowych i blogach. Gdy tak oglądamy te idealne ciała, zaczynamy się zastanawiać ‚na co nam to? Przecież i tak nigdy moje ciało nie będzie tak wyglądało?!’ Otóż nie można się poddawać, należy szukać różnych optymalnych rozwiązań, które mogą wpłynąć na poprawę wyglądu naszej skóry.    WODA! WODA! WODA! Pewnie wszędzie to słyszycie i czytacie, ale ja sama muszę się pilnować by tej wody pić więcej. Polecam świetny wpis dot. picia wody -> http://veganisland.pl/woda-woda-woda-30-powodow-dla-ktorych-warto-pic-wode/ PEELING! PEELING! PEELING! Oczyszczenie naskórka za pomocą peelingu jest równie istotne. Pozbywamy się martwego, złuszczonego naskórka, który często jest przebarwiony i sprawia, że mamy skórę w różnych odcieniach. Pora na peeling zawsze jest dobra, jednak teraz zanim zażyjemy kąpiele słoneczne istotne jest by pozbyć się tego brzydkiego, martwego naskórka. Dzięki temu nasza opalenizna będzie równomierna i ‚świeża’. Z pewnością już gdzieś zetknęłyście się ze szczotką peelingującą. Jeśli nie, postaram się wam przybliżyć ten innowacyjny produkt, dzięki któremu zaoszczędzicie czas, a peeling nie będzie zwykłym smarowaniem. O tzw. ‚zamiataniu ciała’ w Marcu opowiadała P.Aneta Suchowierska w programie śniadaniowym DD TVN. Zachęcam do obejrzenia materiału -> http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zamiatanie-ciala-lepsze-niz-peeling,225945.html Produkt, który polecam z czystym sumieniem to IONIC BRUSH by KLAPP (wymieniona w ‚Urodowych hitach’ magazynu JOY). Sami stosujemy w Baltiqa Day Spa te szczotki, jako alternatywę dla peelingu solnego czy cukrowego. Obecnie produkt ten jest jednym z najlepiej się sprzedających, a nasi Goście często […]